Recenzja „Opowieści zmieniacza” (Artur Król) – jak wygląda praca terapeuty/psychologa/coacha


  • Tytuł – Opowieści zmieniacza. Jak zmienić swoje życie na lepsze?
  • Autor – Artur Król.
  • Tematyka – psychoterapia, psychologia, coaching.
  • Długość – 144 stron.

Z racji tego, że jedna znana mi osoba poszła na psychoterapię, sam zacząłem bardziej interesować się tym, jak to wszystko działa od strony praktycznej. Postanowiłem więc przeczytać książkę, której autorem jest twórca bloga, którego kiedyś śledziłem.

Sama publikacja jest zbiorem różnych doświadczeń Artura Króla (psycholog, trener, coach), który dzieli się ciekawymi historiami ze swojej pracy oraz wyciąga z nich przydatne wnioski.

Przydatne narzędzia

Podobało mi się, że w książce opisanych jest wiele ciekawych ćwiczeń, które potrafią w prosty sposób rozwiązać bardzo skomplikowane problemy. Na przykład, Artur opisuje klienta, który miał ogromny strach przed pobraniem krwi.

Początkowo podejrzewał, że to fobia, ale okazało się, że jest to lęk potęgowany przez nawałnicę negatywnego dialogu wewnętrznego. Głos wewnętrzny pacjenta cały czas rzucał destrukcyjne teksty, takie jak „a jak pobiorą ci krew, to zemdlejesz”, „a co się stanie potem, pomyślą, że jesteś słaby”.

W ramach terapii Artur doszedł do wniosku, że problemem nie jest sama fobia ani pobranie krwi, tylko negatywny dialog wewnętrzny. Zastosowane ćwiczenie polegało na zanotowaniu negatywnych dialogów i zmienieniu ich sposobu wypowiedzi.

Na przykład, gdy negatywny dialog mówił „a zaraz zemdlejesz, co się stanie”, pacjent zaczynał w myślach przywoływać go, sepleniąc „o fjeny, a jak szemtlejesz, fto so się z ftobom kfstanie”. Okazało się, że to proste narzędzie pomogło całkowicie wyeliminować ten problem. Sam zacząłem korzystać z tego narzędzia i je polecam.

Różne ciekawe spostrzeżenia

Wynotowałem sobie kilka ciekawostek:

  • Podświadomość nie jest monolitycznym konstruktem. Mamy wiele różnych oddzielnych podświadomych procesów, które jednak ze sobą współpracują. Autor przyrównuje podświadomość do korporacji, w której prezes ma kontrolę, ale nie kontroluje bezpośrednio każdego aspektu jej działania. Przykładowo księgowość działa automatycznie, ale prezes może się tam wybrać, aby dokładniej przyjrzeć się procesom. Oczywiście, dzieje się to kosztem chwilowego spuszczenia z oka reszty firmy, ale jest ona zorganizowana na tyle dobrze, że nieźle sobie radzi również bez szefa. Podobnie jest z podświadomością. Wiele procesów działa od nas niezależnie, ale możemy (np. w ramach pracy nad sobą) wybrać się do nich, aby dokładniej skontrolować ich np. jakość.
  • Zakochanie ma miejsce wtedy, gdy ktoś zaczyna tworzyć przyszłość z daną osobą. Tworzy się wizja przyszłości, która nie może istnieć bez tej drugiej osoby. Można się zdziwić, jak wiele dorosłych osób nie odróżnia tego od zauroczenia.
  • Nie warto wypierać i zapominać całkowicie o negatywnych zdarzeniach, bo wtedy się je powtarza. Autor przywołuje badania wskazujące, że osoby cierpiące na PTSD w 60% przypadków w ciągu 5 lat znajdą się w podobnej sytuacji, która wywołała u nich ten problem. Osoby doświadczające przemocy domowej czy ofiary wypadku samochodowego starają się zapomnieć o tych wydarzeniach, zamiast wyciągnąć z nich wnioski i skupić się na tym, co mogło doprowadzić do nieszczęścia.

Pracowanie za darmo, osobiste zaangażowanie w terapię a efekty

Autor porusza temat realizowania zleceń za darmo, aby zdobyć doświadczenie i portfolio. W mojej branży, czyli pisaniu tekstów, nie było z tym problemu, bo napisałem artykuł za darmo, dostałem referencję i tyle. Bardzo pomogło mi to wystartować jako freelancer.

W psychoterapii jest znacznie trudniej. Autor wspomina, że pracując za darmo, miał absolutnie najgorszych klientów. Oczekiwali cudów, narzucali sposoby pracy i mieli pretensje.

Wszystko zmieniło się, gdy zaczął realizować płatne sesje, których stawka wynosiła około 600 zł za godzinę. Klienci zaczęli robić ćwiczenia, byli bardziej zaangażowani, a skuteczność Artura wzrosła do 90%. Okazywało się, że niektórzy klienci rozwiązywali nawet swoje problemy już przy wypełnianiu szczegółowego kwestionariusza przed sesją.

Wniosek? Cała branża coachingu, psychologii i psychoterapii ma duży potencjał, ale wiele zależy od zaangażowania klienta. Wiele osób próbuje z takich usług i narzędzi korzystać, ale sama nie wkłada wysiłku. Następnie dochodzi do wniosku, że to wszystko na nic.

Oczywiście taki stan rzeczy potrafi tworzyć inne problemy. Sam autor wskazuje na to, że niektórzy zmieniacze (jak to nazywa) mogą wręcz celowo korzystać z niezbyt skutecznych metod, dzięki czemu klient po prostu jest dojony przez kolejne spotkania, ale żyje nadzieją na to, że w końcu się poprawi.

Podsumowanie i wnioski

Ogólnie raczej lekka lektura, ciekawe anegdoty i taki dość przyjemny wstęp do tego, jak właśnie może wyglądać praca nad sobą z jakimś specjalistą i praktyczne wykorzystanie różnych narzędzi psychologicznych.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *